Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce to nie tylko ogromna inwestycja infrastrukturalna, ale także wyzwanie związane z przygotowaniem tysięcy pracowników. To właśnie ten problem ma rozwiązać Centrum Kompetencji „Generator”, które powstaje w Rumi.
Inicjatywa przygotowana przez spółkę Rumia Invest Park ma stworzyć nowoczesne zaplecze szkoleniowe dla sektora energetyki jądrowej i nowoczesnego przemysłu. Jej celem jest przygotowanie specjalistów potrzebnych wykonawcom budującym elektrownię jądrową oraz firmom uczestniczącym w rozwoju całego sektora energetycznego.
Największe wyzwanie? Ludzie
W dyskusji o energetyce jądrowej eksperci zwracają uwagę na poważny problem – niedobór wykwalifikowanych pracowników. Polska po niemal czterech dekadach przerwy w realizacji programu jądrowego musi odbudować kluczowe kompetencje. Analizy przeprowadzone na potrzeby projektu pokazują, że szczególnie poszukiwani będą monterzy rurociągów technologicznych, monterzy konstrukcji stalowych, specjaliści kontroli jakości i pracownicy systemów pomiarowych.
Nasza strategia od początku opiera się na trzech filarach – zbudować elektrownię o czasie, w założonym budżecie oraz przy maksymalnym udziale tzw. local content.
Marek Woszczyk, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych
Nauka przez praktykę
Model działania Generatora zakłada maksymalne ograniczenie różnicy pomiędzy szkoleniem a późniejszą pracą zawodową – uczestnicy mają zdobywać kompetencje w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Centrum ma prowadzić kształcenie młodzieży i szybkie kursy przekwalifikowujące dla osób dorosłych. W planach jest budowa hal szkoleniowych oraz specjalistycznych laboratoriów. Szkolenia mają wykorzystywać technologie VR, narzędzia BIM i nowoczesne rozwiązania cyfrowe stosowane w energetyce oraz przemyśle.
Rozmawiając o elektrowni jądrowej i analizując ryzyka związane z tą inwestycją, na pierwszy plan wyszedł nam niedobór kadr. Chcielibyśmy już od 2029 roku zapewnić stabilny dopływ pracowników na budowę.
Agnieszka Rodak, prezes Rumia Invest Park
Jak zauważa Michał Pasieczny, burmistrz Rumi, zależy mu na tym, aby mieszkańcy mieli możliwość podejmowania pracy w atrakcyjnych zawodach w firmach związanych z powstającą elektrownią, bez konieczności wyprowadzki do innych regionów kraju czy za granicę. Według szacunków, jeśli stu mieszkańców Rumi przekwalifikuje się i znajdzie zatrudnienie w firmach powiązanych z elektrownią, przełoży się to na dodatkowe wpływy do budżetu miasta na poziomie od pół miliona do nawet miliona złotych.
Pomorze naturalnym zapleczem
Zdaniem wojewody pomorskiej Beaty Rutkiewicz rozwój kompetencji związanych z energetyką jądrową powinien koncentrować się właśnie na Pomorzu. Jeśli projekt zostanie zrealizowany zgodnie z założeniami, Rumia może stać się jednym z najważniejszych ośrodków kształcenia kadr dla polskiej energetyki jądrowej.