Ta firma ma ponad 125-letnią tradycję w realizacji największych projektów infrastrukturalnych na całym świecie – dlatego nieprzypadkowo jest generalnym wykonawcą budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. O szczegółach inwestycji i współpracy z polskimi firmami opowiada Leszek Hołda, prezes zarządu Bechtel Polska.
Bechtel to jedna z największych firm inżynieryjno-budowlanych na świecie. Które z dotychczasowych projektów uznaje Pan za najbardziej przełomowe?
Jesteśmy firmą rodzinną z ponad 125-letnią tradycją w realizacji największych projektów infrastrukturalnych. Na przestrzeni dekad zrealizowaliśmy szereg ważnych inwestycji, m.in. Zaporę Hoovera w USA czy tunel pod kanałem La Manche. Spektakularne są również nasze najnowsze, ukończone projekty – m.in. nowe linie metra w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej czy ukończona przed czasem budowa Western Sydney Airport w Australii. Obecnie przymierzamy się do kompleksowej rozbudowy lotniska im. Króla Salmana w Arabii Saudyjskiej – będzie to największy port lotniczy na świecie.
Co jeszcze jest filarem Państwa działalności?
Od ponad 75 lat jednym z głównych filarów działalności Bechtel jest budownictwo jądrowe. Łączymy zaawansowane technologie z budową lokalnych łańcuchów dostaw, co pozwoliło nam sprawnie zrealizować ponad 150 projektów jądrowych. W samych Stanach Zjednoczonych byliśmy zaangażowani w realizację ponad 80% z nich. Najnowszym przykładem są dwa nowe bloki w elektrowni Vogtle w Georgii, które ukończyliśmy w ubiegłym roku. Zastosowano tam reaktory AP1000 – tę samą technologię, która będzie użyta w Polsce.
Czy w przeszłości Bechtel współpracował już z polskimi przedsiębiorstwami?
Tak, przykładem może być budowa największej huty aluminium na Islandii, w miejscowości Reyðarfjörður na wschodnim wybrzeżu wyspy, gdzie obecne były polskie firmy i pracownicy. Co więcej, część specjalistów z tamtego projektu jest zaangażowana przy realizacji polskiego projektu jądrowego. Polskie firmy wnoszą wysokie kwalifikacje techniczne i elastyczność, a my – globalne doświadczenie w realizacji wielkoskalowych projektów oraz zarządzaniu skomplikowanymi łańcuchami dostaw.
Na jakim etapie znajduje się obecnie projekt budowy elektrowni jądrowej na Pomorzu?
Za projekt odpowiada spółka Polskie Elektrownie Jądrowe. Westinghouse jest dostawcą technologii, czyli reaktorów, a Bechtel pełni rolę generalnego wykonawcy inwestycji. Aktualnie realizujemy umowę na zaprojektowanie elektrowni i jednocześnie negocjujemy z PEJ umowę EPC na jej budowę. Wiosną tego roku zakończyliśmy etap prac geotechnicznych GEO1, prowadzony głównie pod przyszłymi wyspami jądrowymi. Wykonaliśmy odwierty o łącznej długości 22 kilometrów, z których najgłębsze sięgały ponad 200 metrów. Wyniki badań potwierdziły, że teren jest bezpieczny sejsmicznie i w pełni nadaje się pod budowę.
Jak wyglądają dalsze plany?
Na przyszły rok planowane jest rozpoczęcie etapu GEO2, obejmującego płytsze odwierty w miejscach, gdzie powstaną budynki pomocnicze kompleksu. Ruszą też prace związane z niwelacją i przygotowaniem terenu pod główne roboty budowlane. Trwają prace koncepcyjne, analizy oraz działania związane z rozwojem krajowego łańcucha dostaw i programami szkoleniowymi dla polskich firm.
W jaki sposób firmy z regionu Pomorza mogą włączyć się w realizację projektu?
Firmy z Pomorza mogą uczestniczyć w projekcie praktycznie na każdym jego etapie, niektóre zresztą już w nim uczestniczą. Obszarów jest wiele: od badań geotechnicznych, przez prace związane z przygotowaniem terenu i pracami budowlanymi, po obsługę logistyczną i transportową. Istotne będzie także wsparcie codziennego funkcjonowania projektu – m.in. w zakresie zaplecza biurowego, socjalnego czy noclegowego dla pracowników. Stawiamy na maksymalny udział polskich i pomorskich firm – to nie tylko warunek sukcesu projektu, ale też inwestycja w trwały rozwój regionu.
Jakie korzyści przyniesie inwestycja dla lokalnego rynku pracy i uczelni?
Sam plac budowy elektrowni będzie miejscem pracy dla ponad 10 tysięcy osób. Równolegle powstają inwestycje towarzyszące: infrastruktura drogowa, kolejowa czy zaplecze logistyczne, które również wymagają tysięcy specjalistów i wykonawców. Projekt ma też ogromne znaczenie dla pomorskich uczelni – współpraca z Politechniką Gdańską i Uniwersytetem Gdańskim jest dla nas kluczowa w kształceniu przyszłych kadr dla sektora jądrowego. Wierzymy, że dzięki współpracy z PEJ, polskimi i pomorskimi firmami, uczelniami oraz społecznością lokalną stworzymy projekt, z którego wszyscy Polacy będą dumni.