Pomorze staje się dziś jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie Polski. To tutaj powstaje pierwsza w kraju elektrownia jądrowa w gminie Choczewo, a na Bałtyku rosną morskie farmy wiatrowe. O tym, dlaczego bezpieczeństwo sanitarne i środowiskowe regionu zyskało status strategiczny, opowiada Alicja Nadarzyńska, Dyrektor ds. Ochrony Środowiska i Prokurent w spółce Port Service.
Zakłady termicznego przetwarzania zostaną włączone do struktur polskiej infrastruktury krytycznej. Co to oznacza dla firmy Port Service?
Zgodnie z polskim prawem infrastruktura krytyczna to wszystkie systemy, obiekty i instalacje, które są absolutnie kluczowe dla bezpieczeństwa kraju, jego obywateli oraz gospodarki. Włączenie zakładów termicznego przetwarzania odpadów niebezpiecznych do tego systemu to dowód na to, że administracja państwowa dostrzega, jak ogromne znaczenie ma bezpieczeństwo sanitarne i środowiskowe. W praktyce oznacza to dla nas wejście na zupełnie nowy poziom rygorów i procedur. Musimy ściśle współpracować z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, wdrożyć zaawansowane plany ochrony fizycznej, technicznej i cybernetycznej. Zakład musi mieć zagwarantowaną ciągłość działania niezależnie od warunków zewnętrznych – czy to przerw w dostawach prądu, czy innych nagłych sytuacji kryzysowych.
Dlaczego rola tego typu instalacji zyskała tak ogromne znaczenie właśnie teraz?
Wojna w Ukrainie była dla całej Europy, w tym dla Polski, potężnym sygnałem alarmowym. Zobaczyliśmy, jak łatwo można zdestabilizować państwo nie tylko poprzez atak zbrojny, ale też przez paraliż usług komunalnych, energetycznych czy sanitarnych. Wyobraźmy sobie sytuację, w której w dużym regionie, takim jak Pomorze, nagle przestaje działać system utylizacji odpadów niebezpiecznych. Szpitale codziennie generują tony odpadów zakaźnych i medycznych, a przemysł – w tym rafinerie czy porty morskie – produkuje odpady, które nie mogą czekać. Brak ich bieżącego, bezpiecznego unieszkodliwiania to prosta droga do katastrofy epidemiologicznej. Konflikt za naszą wschodnią granicą uświadomił decydentom, że obiekty takie jak nasze są tarczą ochronną.
Co status infrastruktury krytycznej znaczy bezpośrednio dla całego regionu pomorskiego?
Dla Pomorza to ostateczna gwarancja stabilności. Jesteśmy zlokalizowani w strategicznym punkcie Gdańska. Obsługujemy nie tylko lokalne placówki medyczne, lecz również kluczowe podmioty gospodarki morskiej. Status infrastruktury krytycznej to jasny komunikat: ten zakład jest strategicznie chroniony przez państwo i będzie działać bez zakłóceń. W dobie pandemii widzieliśmy już namiastkę tego wyzwania – Port Service odbierał i unieszkodliwiał potężne ilości odpadów zakaźnych, co było fundamentem opanowania sytuacji w regionie. Bycie częścią infrastruktury krytycznej oznacza też priorytetowe traktowanie np. w dostawach mediów, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo sanitarne całego Trójmiasta.
W debacie publicznej pojawiają się obawy dotyczące zakładów termicznego przetwarzania. Co Port Service robi, żeby minimalizować wpływ na otoczenie?
Wokół naszej branży narosło przez lata wiele mitów. Nowoczesne zakłady termicznego przekształcania, takie jak nasz, to zaawansowane technologicznie zakłady produkcyjne, w których proces spalania jest ściśle kontrolowany. Najbardziej rozbudowana część naszej infrastruktury to wielostopniowe systemy oczyszczania gazów odlotowych. Emisje są monitorowane w czasie rzeczywistym, w trybie ciągłym, i podlegają rygorystycznym normom europejskim – znacznie bardziej restrykcyjnym niż choćby w tradycyjnym ciepłownictwie węglowym. Przede wszystkim patrzymy w stronę zeroemisyjnej gospodarki odpadami. W procesie termicznego unieszkodliwiania uwalnia się energia, a odzyskana energia cieplna może wspierać lokalny system, wpisując się w koncepcję gospodarki obiegu zamkniętego. Odpady, zamiast być problemem, stają się surowcem energetycznym.
Status infrastruktury krytycznej wiąże się z nowymi obowiązkami. Jak wpłyną one na funkcjonowanie spółki?
To dla nas ogromne wyzwanie organizacyjne, prawne i inwestycyjne. Spółka musi intensywnie inwestować w rozbudowę systemów bezpieczeństwa – mówimy o najnowocześniejszych zabezpieczeniach sieci teleinformatycznych przed atakami hakerskimi, o rozbudowie monitoringu wizyjnego, fizycznej kontroli dostępu do strategicznych elementów instalacji czy zaawansowanych szkoleniach załogi z reagowania na sytuacje sabotażowe. Zmienia się nasza kultura organizacyjna – każdy pracownik Port Service staje się w pewnym sensie ogniwem systemu bezpieczeństwa narodowego. Od lat funkcjonujemy na styku trudnego przemysłu, strefy portowej i infrastruktury miejskiej, przyzwyczailiśmy się do wyśrubowanych standardów pracy z materiałami niebezpiecznymi. Teraz te standardy zostaną wzmocnione o aspekt bezpieczeństwa państwowego.
Alicja Nadarzyńska od 28 lat związana jest z branżą ochrony środowiska w zakresie zagrożeń odpadami niebezpiecznymi. Jest członkiem zarządu Związku Pracodawców Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Niebezpiecznych oraz autorką licznych publikacji branżowych poświęconych stosowaniu norm prawnych w gospodarce odpadami.