Transformacja energetyczna i przemysłowa Pomorza
Biznes i ludzie Wywiad

Nowa energia dla atomu. Rola kobiet w sektorze jądrowym

Hasłem przewodnim tegorocznej edycji Perspektywy Women in Tech Summit – największego wydarzenia dla kobiet w branży technologicznej w Europie – było „Unleash New Energy”. W tę ideę doskonale wpisała się premierowa strefa Nuclear Zone, przygotowana przez stowarzyszenie Women in Nuclear Polska. O wyzwaniach kadrowych stojących przed sektorem jądrowym, sposobach przyciągania nowych talentów oraz roli kobiet w rozwoju energetyki jądrowej rozmawiamy z Emilią Janisz, prezeską stowarzyszenia.

Emilia Janisz – Prezeska Women in Nuclear Polska
🔊 Posłuchaj odczyt w przeglądarce · pełny podcast (Gemini) – wkrótce

Agata Sułkowska: Polska nie ma jeszcze swojej elektrowni jądrowej, a mimo to Women in Nuclear działa już w naszym kraju od ponad 10 lat. Skąd biorą się rodzime ekspertki sektora atomowego?

Emilia Janisz: Trzeba pamiętać, że polska atomistyka ma długą tradycję naukową. Narodowe Centrum Badań Jądrowych niedawno obchodziło 70-lecie działalności, a reaktor badawczy Maria od ponad 50 lat szkoli kolejne pokolenia specjalistów. Od lat działają również instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo radiologiczne i gospodarkę odpadami promieniotwórczymi. To duża branża, która istnieje od dawna i potrzebuje wykwalifikowanych specjalistów.

Kadry przygotowywane dla Żarnowca w dużej mierze się rozproszyły. Dlatego dziś ważne jest odbudowanie tego know-how i przygotowanie specjalistów, którzy będą mogli pracować nie tylko przy eksploatacji przyszłych reaktorów, ale również w całym łańcuchu dostaw oraz firmach wspierających sektor jądrowy.

Podczas jednego z paneli padło stwierdzenie, że kobiety są stworzone do bezpieczeństwa jądrowego. Czy rzeczywiście są obszary tego sektora, w których kobiet jest szczególnie dużo?

Nie chciałabym tworzyć ścieżek kariery przypisanych wyłącznie do jednej płci. Możliwości w sektorze jądrowym jest bardzo dużo i właśnie to chcemy pokazywać. Kobiety pracują dziś w różnych obszarach – od nauki i badań, przez ochronę radiologiczną, po zarządzanie projektami czy stanowiska menedżerskie.

Rzeczywiście, jeśli chodzi o bezpieczeństwo i ochronę radiologiczną, ekspertek jest stosunkowo dużo. Być może dlatego, że kwestie związane z bezpieczeństwem są nam szczególnie bliskie – chcemy chronić nasze rodziny, otoczenie i środowisko. Nie oznacza to jednak, że kobiety powinny ograniczać się do tych obszarów. Chcemy, żeby widziały, jak szerokie możliwości oferuje dziś ta branża i że mogą rozwijać się w niej również na najwyższych stanowiskach.

Strefa "Nuclear Zone" zorganizowana przez stowarzyszenie Women in Nuclear w trakcie Perspektywy Women in Tech Summit 2026
Strefa „Nuclear Zone” zorganizowana przez stowarzyszenie Women in Nuclear w trakcie Perspektywy Women in Tech Summit 2026 – fot.: Agata Sułkowska

Skoro mówimy o najwyższych stanowiskach – czy kobiety w sektorze jądrowym nadal muszą przebijać szklany sufit?

Nadal to odczuwamy. Z jednej strony widzimy, że kobiet w branży jest coraz więcej, ale gdy spojrzymy na najwyższe stanowiska, kobiety stanowią zaledwie około 8 proc., więc ich udział wciąż pozostaje niewielki. Wystarczy spojrzeć na niektóre konferencje branżowe. Nadal zdarzają się panele, w których uczestniczy dziewięciu mężczyzn i jedna moderatorka.

Dlatego tak ważne jest budowanie widoczności ekspertek i pokazywanie, że kobiety mogą zabierać głos na najwyższym poziomie merytorycznym również w tematach związanych z transformacją energetyczną i energetyką jądrową.

Oczywiście rozumiemy, że organizatorzy często chcą zapraszać osoby zajmujące najwyższe stanowiska zarządcze. Problem polega na tym, że nie zmienimy postrzegania możliwości zatrudniania kobiet na wysokich stanowiskach, jeśli będziemy wciąż pokazywać te same osoby.

W jakich obszarach dostrzega pani największy postęp?

Widzimy pozytywne zmiany. Coraz więcej firm zaangażowanych w rozwój energetyki jądrowej w Polsce aktywnie wspiera rozwój kobiet. Myślę o takich firmach jak Bechtel, Westinghouse czy EDF. To globalne marki, które przynoszą do polskiego sektora jądrowego nowe standardy i pokazują, że kobiety mogą bez problemu rozwijać się również na najwyższych stanowiskach.

Pomagają również zmiany zachodzące na poziomie europejskim i krajowym. Duże znaczenie ma chociażby dyrektywa Women on Boards, która ma zwiększać udział kobiet w organach zarządzających spółek. Do tego dochodzą nowe przepisy dotyczące transparentności wynagrodzeń i ścieżek rozwoju. To wszystko pomaga budować nową rzeczywistość i otwiera kobietom drogę do najwyższych stanowisk.

Dlatego mówimy nie tylko o samym problemie, ale także o konkretnych działaniach, które mogą przyspieszyć zmiany. Jednym z nich jest przygotowana przez Women in Nuclear Polska Deklaracja Równości, do której podczas pierwszego dnia Perspektywy Women in Tech Summit przystąpiły kolejne firmy i instytucje działające w sektorze.

Strefa "Nuclear Zone" zorganizowana przez stowarzyszenie Women in Nuclear w trakcie Perspektywy Women in Tech Summit 2026
Strefa „Nuclear Zone” zorganizowana przez stowarzyszenie Women in Nuclear w trakcie Perspektywy Women in Tech Summit 2026 – fot.: Agata Sułkowska

Obok inicjatyw takich jak Deklaracja Równości, Women in Nuclear Polska mocno stawia również na edukację. Dlaczego ten obszar jest dla was tak istotny? I dlaczego edukować powinny właśnie kobiety?

Edukacja jest nam szczególnie bliska, bo chcemy inspirować dziewczynki do wybierania kierunków technicznych. Odwiedzamy szkoły i rozmawiamy z uczniami już na etapie klas szóstych i siódmych, kiedy zaczynają podejmować pierwsze decyzje dotyczące swojej przyszłości.

Chcemy odczarowywać sektor jądrowy, który często kojarzy się głównie z mężczyznami. Pokazujemy siebie jako ekspertki pracujące w tej branży od lat, bo wiemy, jak ważną rolę odgrywają wzorce.

Tę misję realizowałyście również podczas Women in Tech Summit, organizując pierwszą w historii wydarzenia strefę Nuclear Zone. Czym kierowałyście się, tworząc tę przestrzeń?

Przede wszystkim chciałyśmy stworzyć przestrzeń, w której można porozmawiać z ekspertkami i zobaczyć energetykę jądrową z bliska. Zależało nam również na pokazaniu, że do sektora prowadzą bardzo różne ścieżki i nie trzeba kończyć wyłącznie kierunków związanych z energetyką.

W Nuclear Zone można było obejrzeć makiety różnych technologii reaktorowych, w tym AP1000, który ma zostać wybudowany w Choczewie, technologię EDF wykorzystywaną we francuskim programie jądrowym, w ramach którego powstało 56 reaktorów, czy propozycję małego reaktora SMR od GE Vernova Hitachi Nuclear. Dzięki współpracy z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi uczestnicy mogli również zobaczyć, jak przyszła elektrownia na Pomorzu będzie funkcjonować w swoim otoczeniu.

Przygotowałyśmy także część interaktywną, w której można było wcielić się w rolę operatorki. Założyć kask i strój ochronny oraz przenosić pręty paliwowe za pomocą robotycznego ramienia. Oczywiście certyfikatów nie wydajemy, ale chciałyśmy pokazać, jak ta branża wygląda od środka.

Jakie refleksje po Women in Tech Summit zabiera pani ze sobą, myśląc o przyszłości atomu i roli kobiet w tej branży?

Jestem lobbystką jądrową od 15 lat, więc przyszłość energetyki jądrowej widzę w jasnych barwach. Patrząc na wyzwania związane z dekarbonizacją i bezpieczeństwem energetycznym, trudno dziś wskazać realną alternatywę dla tych wyzwań bez atomu.

Jednocześnie jestem przekonana, że powodzenie programu jądrowego będzie zależało nie tylko od technologii i inwestycji, ale przede wszystkim od ludzi. Dlatego tak ważne jest budowanie nowych kompetencji i zachęcanie kolejnych pokoleń kobiet do wchodzenia do sektora. Kobiety już dziś współtworzą polską atomistykę i wierzę, że wraz z rozwojem branży ich rola będzie coraz większa. Cieszy mnie również ogromne poparcie społeczne dla tego kierunku. Aż 93 proc. Polek i Polaków mówi dziś: „Tak, chcemy atomu”.

Kontekst sprawy

Materiały powiązane

Kolejne wydarzenia

Pełny kalendarz wydarzeń →